16 VI 2013 r., XI NIEDZIELA Zwykła
”Twoje grzechy są odpuszczone”.
Wystarczyło, że Dawid uznał i wyznał swój grzech, by usłyszał od Natana, że Bóg odpuszcza mu jego winę. Tylko ten grzech jest nieodpuszczalny, którego nie chcemy wyznać Bogu. Ale żeby cokolwiek wyznać, trzeba najpierw uznać w sobie, że popełniliśmy nieprawość. Minimalizujemy zwykle złość czynu, obwiniamy innych, usprawiedliwiamy się, Wszystko po to, by uniknąć prawdy o samym sobie. Niewielu ludzi jest zdolnych do właściwej wyceny swego sumienia. Jeśli potrafią ocenić uczciwie swoje czyny, nie są wtedy skorzy do oceniania innych, bo dogłębnie widzą, że nikt nie może zapłacić za ich długi moralne, oprócz Odkupiciela. Większość w innych widzi wady, złośliwość, podstęp. To inni są winni, inni oszukują itd.. Takie myślenie prowadzi w końcu do wniosku, że: skoro inni są tacy źli, to dokąd będę taki dobry? Jak jesteśmy przeniknięci złem, kiedy tylko w innych widzimy zło? Dawid był człowiekiem głębokiej i gorącej wiary – A jednak dopuścił się zbrodni. Morał dla wszystkich – także dla tych, którzy mogą uważać się za szlachetnych i głęboko wierzących. Pokusa, pożądanie, grzech mogą nam bez reszty przesłonić sprawiedliwość i ludzką, i Bożą. Mogą przesłonić nam także Boże miłosierdzie. Bogaty w miłosierdzie Bóg daje nam przykazanie nowe, abyśmy się wzajemnie miłowali, jak On nas umiłował. Wraz z tym przykazaniem przypomina – jeśli tylko pragniemy nawrócenia – nie liczy naszych występków, grzechów i przebacza nam, ilekroć grzeszymy i odwracamy się od Niego. To wszystko dokonuje się w konfesjonale. Jeżeli przychodzimy do konfesjonału świadomi naszych grzechów, prosić o przebaczenie. Jeżeli nie ma w nas poczucia grzechu, to jesteśmy jak ten dzisiejszy faryzeusz – nie potrafimy zauważyć dobroci Boga, który odpuszcza liczne grzechy oraz nie potrafimy w konsekwencji przebaczyć tym, którzy nam zło uczynili.
Redakcja
W czerwcu łączymy się z Papieżem w modlitwie; aby przeważała wśród ludów kultura dialogu, słuchania i wzajemnego poszanowania.
OGŁOSZENIA DUSZPASTERSKIE
1. Nabożeństwo ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa z nieszporami dzisiaj o godz. 17.15, w dni powszednie o godz. 17.45.
2. W środę 19.06 o godz. 4.00 wyrusza z naszego Sanktuarium pielgrzymka autokarowa na Podkarpacie.
3. W piątek 19.06 o godz. 18.00 swoją Mszę Św. po prymicyjną odprawi ks. Krzysztof Rozynkowski, który wczoraj otrzymał święcenia kapłańskie, a przez 7 miesięcy odbywał swoją praktykę diakońską w naszej parafii. Prosimy o modlitwę w jego intencji, jak również o nowe powołania, szczególnie z naszej parafii. Kolekta na tej Mszy św. przeznaczona będzie na potrzeby ks. neoprezbitera.
4. Zapraszamy do udziału w codziennej adoracji Najświętszego Sakramentu codziennie od godz. 15.00 – 17.00.
5. Zachęcamy do przyjmowania obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej do naszych domów. Zapisujemy terminy w zakrystii. 6. W najbliższy czwartek (20.06) po wieczornej Mszy Św. w kaplicy, odbędzie się kolejne „Spotkanie z Biblią” poprowadzi je ks. prof. dr hab. Jan Perszon, wykładowca UMK w Toruniu. Tematem konferencji będzie „Wierze w jeden Kościół – trudne dojrzewanie do jedności” (J 17,20-24) Jednocześnie informujemy, że na portalu Youtube w profilu Spotkania z Biblią znajdują sie archiwalne nagrania filmowe niektórych konferencji, które odbywają się w ramach „Spotkań z Biblią” w parafii Miłosierdzia Bożego i św. S, Faustyny w Toruniu. Zachęcamy także do odwiedzania strony Dzieła Biblijnego http://torun.biblista.pl/
7. W przyszłą niedzielę comiesięczne spotkanie czcicieli św. Ojca Pio po Mszy św. o godz. 15.00
8. Jak już informowaliśmy jest możliwość przystąpienia dzieci do wczesnej Komunii św. w przyszłym roku. Informacje i zapisy w biurze parafialnym.
9. Serdeczne „Bóg zapłać” za posprzątanie kaplicy i kościoła. Pani Irenie Wolsza dziękujemy za wysprzątanie obejścia kościoła. Dziękujemy za ofiary na upiększanie naszej świątyni i na Dom Opieki Samarytanin. W przyszłą niedzielę zbiórka pieniężna do puszek na dożywianie dzieci z naszej parafii. Kolekta z 9.06 – 4371 zł.
10. Sklepik parafialny nieczynny. Prasa katolicka na półkach. Należności prosimy składać do skarbonki. Zapraszamy do biblioteki parafialnej. Zachęcamy do lektury książek i czasopism katolickich.
Do wspólnoty Kościoła zostali włączeni: Paweł Igor Ciuruś, Szymon Jarosław Paczkowski, Hanna Zuzanna Zasada, Logon Woźniak
Dzielimy radość rodziców i życzymy im wielu łask Bożych w dziele wychowania religijnego.
Pozdrawiamy Wszystkich nawiedzających nasze Sanktuarium i życzymy, by Jezus – Król Miłosierdzia okazał nam miłosierdzie
Intencje mszalne od 16 do 23 czerwca 2013 r.
Niedziela 16 czerwca
7.30 – dziękczynna za odebrane łaski z prośbą o dalsze Boże błogosławieństwo dla rodzin i członków Róży różańcowych św. Faustyny i św. Teresy od Dzieciątka Jezus
9.30 – dziękczynna za otrzymane łaski dla Marii w 80 rocz. urodzin i o Boże błogosławieństwo dla całej rodziny
11.00 – + Anna Dembińska w 2 r. śm.
12.00 – + Julianna, Franciszek, Jan, Kazimierz, zmarli z rodziny Stryjak, Browarskich, Zalewskich i Eugeniusz
12.15 – w intencji parafian
15.00 – + w 17 r. śm. Leonardo Głodowski i córka Grażyna w 1 r. śm, rodzice z obojga stron
18.00 – + Helena i Józef Wierniewscy
20.00 – + Czesław Pastuszak – gr.
Poniedziałek 17 czerwca
7.00 – + Irena Bielicka w 3 r. śm.
7.30 – + Maria w 18 r. śm. i Antoni oraz zmarli
z rodziny Zawackich i Rutkowskich
17.00 – + Czesław Pastuszak – gr.
18.00 – + Wanda, Stanisław, Grzegorz
Wtorek 18 czerwca
7.00 – + Łucja, Józef Zawieja, Tadeusz i Leszek Lescy
7.30 – o błogosławieństwo dla nowożeńców Eweliny i Przemysława
17.00 – + Czesław Pastuszak – gr.
18.00 – + Anna i Józef Przeradzcy
Środa 19 czerwca
7.00 – z podziękowaniem za odebrane łaski i w pewnej intencji
7.30 – + Jerzy Klauza w 5 r. śm. i zmarli z rodziny
17.00 – + Czesław Pastuszak – gr.
18.00 – w 20 rocz. święceń kapłańskich ks. Edwina Millera
Czwartek 20 czerwca
7.00 – dziękczynna w 1 rocz. ślubu Joanny i Sławomira z prośbą o Boże błogosławieństwo
7.30 – + Danuta Kowal, rodzice: Jerzy i Stanisława Michalscy
17.00 – + Klara Selke w 5 r. śm.
17.00 – + Czesław Pastuszak – gr.
18.00 – + Helena Żuk w 8 r. śm. Jan i rodzice z obojga stron
Piątek 21 czerwca
7.00 – + Walerian
7.30 – + Jan i Janina
15.00 – Msza św. w Godzinie Miłosierdzia
17.00 – + Czesław Pastusiak – gr.
17.00 – + Izabela Kaszubowska w 3 r. śm. i Józef Kaszubowski
17.00 – + Anna w 7 r. śm. i zmarli z rodziny
18.00 – + Alojzy, Stefan i Helena
Sobota 22 czerwca
7.00 – + Stanisława Goźlińska
7.30 – + Izabella Wasilewska w 13 r. śm oraz zmarli z rodzin Wasilewskich, Nikkelów i Tekielskich
15.00 – Zofia i Andrzej Magdziarek – 30 lecie małżeństwa
16.00 – Msza św. ślubna
17.00 – + Czesław Pastuszak – gr.
17.00 – + Witold Szczuczko
18.00 – + Mama Lucyna Szymańska w 2 r. śm. i zmarli z rodziny stron
Niedziela 23 czerwca
7.30 – + Maria i Kazimierz Maliccy, Jan Reczuch
9.30 – + rodzice Marianna I Józef oraz zmarli z rodziny Migdalskich, Chlewickich
11.00 – + ojców Janów Dylińskiego i Politowskiego
12.00 – + Czesław Pastuszak – gr.
12.15 – za parafię
15.00 – + Wanda Perczak
18.00 – + mąż Mieczysław w 10 r. śm. brat Krzysztof i rodzice z obojga stron
20.00 – o Boże błogosławieństwo i łaskę zdrowia dla Urszuli Bujakiewicz w 90 rocz. urodzin
Zauważone błędy prosimy zgłaszać w zakrystii
cykl liturgiczny „C”
I czytanie: z Drugiej Księgi Samuela (2 Sm 12, 1. 7-10. 13) Dawid uznaje swoją winę i otrzymuje przebaczenie
Psalm 32 (31) z refrenem: Daruj mi, Panie, winę mego grzechu.
II Czytanie: z Listu świętego Pawła Apostoła do Galatów (Ga 2, 16. 19-21)
Jesteśmy usprawiedliwieni przez wiarę w Chrystusa
Aklamacja:
Alleluja …Bóg pierwszy nas umiłował i posłał swojego Syna jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy … Alleluja
SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO ŁUKASZA /Łk 7, 36-50/
Jezus odpuszcza grzechy żałującej jawnogrzesznicy
Jeden z faryzeuszów zaprosił Go do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku, i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem.
Widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: „Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą”. Na to Jezus rzekł do niego: „Szymonie, mam ci coś powiedzieć”. On rzekł: „Powiedz, Nauczycielu”.
„Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który więc z nich będzie go bardziej miłował?” Szymon odpowiedział: „Sądzę, że ten, któremu więcej darował”. On mu rzekł: „Słusznie osądziłeś”.
Potem zwrócił się do kobiety i rzekł Szymonowi: „Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła. Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje”.
Do niej zaś rzekł: „Twoje grzechy są odpuszczone”. Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: „Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?” On zaś rzekł do kobiety: „Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju”.
„Tak długo przebaczamy, jak długo kochamy”. I tak długo przepraszamy, jak długo kochamy… Dlatego chcę Cię dzisiaj, Panie, przeprosić i podziękować Ci, że zawsze mi przebaczasz. Przebacz, Panie, noce, w które nie czuwałem, przebacz myśli, których nie kontrolowałem, przebacz skąpstwo, chciwość, obojętność, przebacz spojrzenia, nad którymi nie panowałem, słowa bezmyślne i te ostre, surowe, nerwowe. Przebacz, że się bałem, że nie ufałem, że uciekałem. Przebacz lęk. Przebacz złość. Przebacz każdy grzech. Żałuję. Żałuję, bo kocham Ciebie… Ty wiesz, że Cię kocham…
Odpowiedź na ukryte pragnienia
Jeśli nasze pragnienia odczytamy, jako miejsce, w którym ukrywa się Bóg i będziemy chcieli odszukać Go tam, wtedy jest szansa, że odnajdziemy sens życia i pokój serca.
Świat zwariował. Często można słyszeć takie sformułowanie. Pęd za posiadaniem, za konsumowaniem, za używaniem, za czerpaniem z życia. Ale właściwie to… czerpaniem czego?
Ci bowiem, którzy żyją według ciała, dążą do tego, czego chce ciało; ci zaś, którzy żyją według Ducha – do tego, czego chce Duch. Dążność bowiem ciała prowadzi do śmierci, dążność – do życia i pokoju (Rz 8, 5-6).
Większe mieszkanie, wyższe stanowisko, lepszy samochód, poprawiona uroda i luksusowe wakacje, wydaje się, że tego potrzeba do szczęścia. Albo inaczej; alkohol, może narkotyki, używanie ludzi do zaspokajania swoich potrzeb, życie z dnia na dzień, wydaje się, że tego potrzeba do nieszczęścia.
To być może są skrajności. Ale za tymi odległymi zewnętrznie sposobami życia stoi wielkie pragnienie. Człowiek chciałby od życia „czegoś więcej”. Czasami nawet nie uświadamiamy sobie, że ten pęd, żeby w życiu coś zdobywać, coś ulepszać, to tęsknota za pełnią, za nieskończonością. I chociaż często nie potrafi nazwać tego, czym jest to „coś więcej”, to jednak, jest gdzieś na dnie, w sercu.
Często wydaje się, że człowiek sam może zaspokoić wszystkie swoje pragnienia. Ale nie widzi jak to jest nieporadne, jak to niszczy to, co duchowe. Co więcej im bardziej człowiek chce nakarmić się tym, co daje świat, tym większy głód odczuwa, tym głębszą pustkę.
Ja jestem Chlebem Żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten Chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata (J 6,51).
Trzeba odkryć u źródła wszystkim pragnień człowieka, być może nieuświadomioną, tęsknotę za Bogiem. Człowiek tęskni za czymś wiecznym (wieczną młodością?), za czymś nieprzemijającym (nieprzemijającą urodą, zdrowiem?), za spełnieniem (w pracy? w doznaniach seksualnych? w używkach?), ale często nie widzimy, że źle szukamy. Bo tego, co wieczne, nieprzemijające, czy pełne nie może pochodzić od rzeczy, czy od ludzi, którzy ani wieczni, ani nieprzemijający, ani doskonali nie są. Jakość próbuje się zagłuszyć ilością.
Widzimy, że jeśli podążymy za ciałem, czyli za tym, co ziemskie i przemijające to nie osiągniemy pełni, ani szczęścia. Ale jeśli nasze pragnienia odczytamy, jako miejsce, w którym ukrywa się Bóg i będziemy chcieli odszukać Go tam, wtedy jest szansa, że odnajdziemy sens życia i pokój serca.
Jest tutaj taki swoisty paradoks; odpowiedzią na nasze ukryte pragnienia staje się ukryty Bóg. I właśnie w uroczystość Bożego Ciała Chrystus, obecny w białej Hostii wychodzi na ulice, by pokazać nam, że chociaż jest ukryty pod postacią Chleba, to wcale nie chce być odległy, czy niedostępny. Chce wchodzić w naszą codzienność, w nasze tęsknoty, w nasz głód „czegoś więcej”, by przemieniać go w głód Tego, Który jest wszystkim, w niesłabnącą tęsknotę za Bogiem. Jeśli nasze pragnienia odczytamy, jako miejsce, w którym ukrywa się Bóg i będziemy chcieli odszukać Go tam, wtedy jest szansa, że odnajdziemy sens życia i pokój serca. On oddał życie i każdego dnia składa Ofiarę z Samego Siebie na ołtarzach świata, by to, co w nas umarło mogło znów ożyć. Nowe życie rodzi się przez wiarę, która pozwala rozpoznać w Eucharystii Boga Żywego i przebywać w tej przemieniającej Obecności.
Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie (J 6, 53b).
Kto spożywa Jego Ciało doświadcza w swoim życiu czegoś na wzór rozmnożenia chleba, o którym czytamy w ewangelii. Chrystus nie tylko wypełnia pustkę, nadaje sens, ale przepełnia szczęściem i radością, której nic nie jest w stanie na stałe odebrać. A tęsknota staje się nadzieją na Niebo. Miłość tak przepełnia serce, że człowiek chce obdzielić też innych tymi koszami ułomków, które zbiera w sercu, kiedy Chrystus małe i niedoskonałe pragnienia przemienia w Siebie.
Święty Brat Albert Chmielowski prosił w modlitwie Boga, by mógł być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny. Bo Miłość chce być rozdawana nawet tym, którzy być może nie wierzą w swój głód. JN
Wędrówki przez Biblię
Księga Sędziów, siódma z ksiąg Starego Testamentu ma charakter hi-storyczny i zapewne należy do najwcześniejszej literatury hebrajskiej. Wiele fak-tów wskazuje na to, że powstała w czasach króla Dawida lub Salomona.
Początkowe partie dzieła zawierają ogólną charakterystykę stanu reli-gijno-politycznego narodu. W dalszej części znajduje się opis dziejów Narodu Wybranego przedstawiający liczne epizody walk Izraelitów z wrogami wewnętrz-nymi i z krajami ościennymi. Księgę Sędziów zamykają dwa opowiadania: o Samsonie oraz o zbrodni mieszkańców Gilead wobec lewity z Efraim i jego żony. Uwaga nieznanego autora bądź redaktora skupiona jest na wydobyciu z poszczególnych faktów elementów umoralniających i budujących, dlatego obok opisu autentycznych wydarzeń historycznych wykorzystuje on wątki legendarne i etiologiczne. Natomiast w przedstawieniu tła politycznego, religijnego i spo-łecznego księga zasługuje na wiarę. Namalowany w niej obraz jest wiernym odbi-ciem panujących wówczas stosunków w Palestynie. Całość przekazuje prawdę, że powodzenie Izraela zależało wyłącznie od jego wierności wobec Pana.
Dla chrześcijan księga ta była przez wszystkie wieki podręcznikiem cnót chrześcijańskich.