20 lat razem >>

17 XI 2013 r., XXXIII NIEDZIELA Zwykła

 Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono 

Sceny i znaki, przedstawione przez Jezusa, zostały od razu zrozumiane jako zapowiedź końca świata, albowiem bez Świątyni jerozolimskiej, Żydzi nie wyobrażali sobie życia. Byli z niej dumni, uważali ją za dom Boży i za gwarancję Bożego błogosławieństwa. Błąd polegał na tym, że w którymś momencie uznali, że Świątynia sama przez się ma im zapewnić poczucie bezpieczeństwa, że nie wiara i zaufanie do Boga, lecz sam fakt istnienia Świątyni, jest najważniejszy. Na tym polegał tragizm Żydów, i nie tylko ich, że środek uznali za cel, że symbol pomylili z tym, co ma on symbolizować. Ostatecznie więc ufność pokładali nie w samym Bogu, lecz w dziele swoich rąk, które z Bogiem utożsamili. Tymczasem tylko żywa, autentyczna wiara daje człowiekowi przystęp do Boga i gwarancję Jego opieki. Bez wiary, ani Świątynia, ani kościoły, ani obrazy święte, ani nawet modlitwa i sakramenty, nie mają zbawczego znaczenia.

Być może o tym myślał Jezus, kiedy przestrzegał przed zwodzeniem i oszustwami religijnymi. Polegają one na tym, że ludzie, w imieniu Boga, szafują na prawo i lewo zwodniczymi obietnicami, rzekomymi objawieniami, fałszywymi interpretacjami Słowa Bożego, cudami. Chrystus ostrzega przed fałszywymi prorokami, którzy z reguły lekceważą doczesność i nie umieją połączyć nieba z ziemią, spraw ludzkich ze sprawami boskimi. Autentyczna religijność kroczy zawsze tą najtrudniejszą drogą harmonii doczesności z wiecznością.

W długiej historii Kościoła zawsze pojawiali się fałszywi nauczyciele i zwodzili wielu. Ostrzeżenie Jezusa: „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono” jest aktualne i w naszych czasach.


W listopadzie łączymy się z Papieżem w modlitwie: Aby kapłani, którzy przeżywają trudności, doznali pociechy w cierpieniach, wsparcia w wątpliwościach i utwierdzenia w wierności.


OGŁOSZENIA DUSZPASTERSKIE

1. Dziś w naszej parafii gościmy ks. Ryszarda Halwę, pallotyna, założyciela fundacji SOS dla życia. Jesteśmy pełni uznania i szacunku dla pracy apostolskiej ks. Ryszarda, który głosi nam Słowo Boże. Po Mszach świętych pragniemy wesprzeć materialnie jego działalność.

2. Za tydzień ostatnia niedziela roku kościelnego i Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Papież Franciszek zakończy Rok Wiary. Jest to dzień odpustu w parafii Chrystusa Króla.

3. W piątek 22 XI przypada wspomnienie św. Cecylii, dziewicy i męczennicy. Chórzystom naszej parafii na ręce Pana Prof. Czesława Grajewskiego składany serdeczne życzenia. Zachęcamy do wstępowania w szeregi tych, którzy poprzez śpiew pragną wielbić Pana Boga.

4. W sobotę 23 XI comiesięczne spotkanie modlitewne czcicieli św. Ojca Pio po Mszy św. o godz. 18.

5. Dziękujemy za posprzątanie kaplicy i kościoła. Naszą wdzięczność wyrażamy także wszystkim, którzy podjęli się trudu roznoszenia opłatków. „Bóg zapłać” za ofiary na upiększanie naszego Sanktuarium oraz na dom pomocy „Samarytanin”. Zachęcamy do włączania się w wolontariat w posłudze ludziom starszym oraz niepełnosprawnym. Zgłaszać się można w sekretariacie „Samarytanina”. Kolekta z niedzieli 10 XI wyniosła 6 749 zł. „Bóg zapłać” również za ofiary na wsparcie Kościoła w Nigerii: 1284,52 zł. Za tydzień kolekta na Wyższe Seminarium Duchowne w Toruniu.

6. Zapraszamy do naszego sklepiku parafialnego oraz biblioteki i wideoteki parafialnej. Polecamy czasopisma katolickie, pamiątki z naszego Sanktuarium oraz cegiełki na budowę „Samarytanina”.

Do wspólnoty Kościoła zostali włączeni:

Aleksander Bednarski, Jan Suwiński, Łukasz Łusiewicz, Hanna Lenkiewicz

Do wieczności odeszła:

Halina Błażejewska, l.76, ul. Popiela


Serdecznie i gorąco pozdrawiamy wszystkich, którzy nawiedzili nasze Sanktuarium i życzymy, by spotkanie z Jezusem – Królem Miłosierdzia umocniło nas w przygotowaniu na Dzień Pański.

 


 
Intencje mszalne
Niedziela 17 listopada
7.30 + Aleksy Szkodziński (2 r. śm.)
9.30 + Wawrzyniec (26 r. śm.) i zmarli z rodziny
11.00 + Jarosław (14 rocz. śm.).
12.00 (kaplica) + Franciszek Soboczyński
12.15 – w intencji parafian 15.00 + rodzice, siostra, brat i pozostali krewni
18.00 + Mieczysław Żółkiewski – greg.
20.00 + Karol, Bernard, Leon, Matylda Matuszewscy
 
Poniedziałek 18 listopada
7.00 – o zdrowie dla Elżbiety
7.30 – o potrzebne łaski i Boże błog. dla rodziny Augustyn
17.00 + Mieczysław Żółkiewski – greg.
17.00 – o potrzebne łaski i Boże błog. dla Mileny
18.00 + Konrad Wąsikowski (14 r. śm.)
18.00 – w int. Stowarzyszenia Rodzin Katolickich z okazji 20 lat istnienia
 
Wtorek 19 listopada
7.00 + Mieczysław Żółkiewski – greg.
7.30 + Tadeusz Kamiński
17.00 + mąż Józef, syn Piotr (1 r. śm.), rodzice i rodzeństwo z obojga stron oraz bratowa Maria
17.00 + Waleria i Jan Gruberscy oraz Krystyna i Hilary Sawiccy
18.00 + Irena i Sylwester oraz Henryk Regent
 
Środa 20 listopada
7.00 + Wincenty, Leokadia, Zofia i Ewa Rokiccy
7.30 + Anna Kiełpińska
17.00 + Jakub (1 rocz. śm.)
17.00 + Władysław Daszkowski i rodzice z obojga stron
18.00 + Mieczysław Żółkiewski – greg.
 
Czwartek 21 listopada
7.00 + Mieczysław Żółkiewski – greg.
7.30 + Anna Kiełpińska
17.00 + Irena Barbara Nowakowska, rodzice i bracia z obojga stron
17.00 + Wanda (2 rocz. śm.) i Paweł (18 r. śm.) Wierzbiccy
18.00 + Jadwiga Bolechowicz (1 r. śm.)
 
Piątek 22 listopada
7.00 + Mieczysław Żółkiewski – greg.
7.30 – o Boże błog. i opiekę NMP dla Bożeny w 50 rocznicę urodzin
15.00 Msza Św. w Godzinie Miłosierdzia
17.00 + Elżbieta, Klara, Ryszarda, Wiktoria i Michał
17.00 – o potrzebne łaski i Boże błog. dla chórzystów i ich rodzin
18.00 + Witold Szczuczko (1 r. śm.)
 
Sobota 23 listopada
7.00 + Mieczysław Żółkiewski – greg.
7.30 + Władysław i Helena Kalinowscy, siostry i bracia
16.00 – dziękczynna z prośbą o dalsze Boże błog. dla Aleksandry i Jerzego w 50 rocznicę ślubu
17.00 + Kazimierz Kuzimkowski (18 r. śm.), rodzice i rodzeństwo
17.00 + Jadwiga, Genowefa, Helena i Bernard Waleccy
18.00 + Urszula (5 r. śm.) i Sławomir (20 r. śm.) Wolak oraz zmarli z rodziny z obojga stron
 
Niedziela 24 listopada
7.30 + Rozalia, Józef i Jan Reczuch
9.30 + Edward Czekała (33 r. śm.) i rodzeństwo z obojga stron
11.00 + Kazimierz, Zofia, Helena Grodziccy
12.00(kaplica) + Mieczysław Żółkiewski
12.15 – w intencji parafian 15.00 + Mirosława Pilarska (28 r. śm.), Jerzy Mazurkiewicz, Adam i Rafał Kubiak
18.00 + rodzice Mikołaj i Emilia Sipowicz oraz krewni z obojga stron
20.00 + Jadwiga Kadłubowska – greg.
 


Cykl liturgiczny „C”

I czytanie:

z Księgi Proroka Malachiasza (Ml 3,19-20a)

Sprawiedliwy sąd Boży

Psalm Ps 98, 5-9 z refrenem:

Pan będzie sądził ludy sprawiedliwie

II czytanie:

z Drugiego Listu św. Pawła Apostoła do Tesaloniczan (2 Tes 3, 7-12)

Kto nie chce pracować, niech też nie je

Aklamacja: (Łk 21,28)

Alleluja Nabierzcie ducha i podnieście głowy,

ponieważ zbliża się wasze odkupienie Alleluja

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO ŁUKASZA /Łk 21,5- 19/

Jezus zapowiada prześladowanie swoich wyznawców

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, powiedział: Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony. Zapytali Go: Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie? Jezus odpowiedział: Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem oraz: Nadszedł czas. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec. Wtedy mówił do nich: Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie. Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie.

Nie muszą to być od razu „straszne zjawiska”, ale czujemy się czasem, jakby nasz świat się zachwiał i uciekł nam spod nóg. To, co miało być trwałe, okazało się kruche, to, w czym pokładaliśmy nadzieję, boleśnie nas zawiodło. Nie wszystko można kupić i nie zawsze wystarcza nasza zaradność i inteligencja. Wiara jest poszukiwaniem prawdziwej trwałości. Jest wytrwałym dążeniem, do Tego, który Trwa.


Kto wierzy, nie potknie się (Iz 28,16)

 „W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski złego. Weźcie też hełm zbawienia

i miecz Ducha, to jest słowo Boże.” Ef 6: 16-17

 Kończący się Rok Wiary powinien być rokiem wielu pytań, właśnie o wiarę.

Być może nie ma słowa trudniejszego, a jednocześnie łatwiejszego do wypowiedzenia i czynienia. Wierzyć komuś oznacza przyjąć, że ten, kto do mnie mówi jest całkowicie wiarygodny, że jego słowa i czyny są prawdziwe dla niego i dla mnie. Taka właśnie powinna być relacja wiary między Bogiem a człowiekiem, czysta i potrzebna jak powietrze, którym się oddycha. Dzięki oddychaniu człowiek egzystuje, a dzięki wierze człowiek naprawdę żyje.

 Dlaczego wierzę? Jest wiele powodów.

1. Nigdy nie jestem sam! W żadnej innej religii nie można znaleźć Boga, który by się odznaczał taką bliskością mnie, prawdziwością, i choć nieodczuwalny bo duchowy, słucha mnie całym Sobą. Bóg objawiony przez Jezusa Chrystusa.

2. Jestem kochany! Tego Boga spotykam we wszystkich okolicznościach mojego życia, jako kogoś kochającego, troszczącego się, będącego stale ze mną. W Nim znajduję punkt oparcia, pewności i bezpieczeństwa. On jest spełnieniem najgłębszego pragnienia ludzkiego serca – miłości.

3. Żyję w świetle! Jeśli moja wiara i ufność mają właściwą siłę, wtedy także Boskie działanie jest bardziej wyraźne i dostrzegalne. Wtedy chwytam się podanej mi przez Boga ręki i to, co jeszcze niedawno było niemożliwe, staje się rzeczywistością. Czasem dopiero z perspektywy wielu lat widać, że nawet nieszczęścia były nam potrzebne, bo uchroniły przed odejściem od Boga.

 „Wiara, którą przyjmujemy od Boga, rodzi się w spotkaniu z Bogiem żywym i jawi się jako światło na drodze, zdolne oświetlić

całe życie człowieka, wskazując kierunek naszej wędrówki w czasie.

Nie ma żadnego ludzkiego doświadczenia, żadnej drogi człowieka do Boga, której to światło nie mogłoby przyjąć, oświecić i oczyścić. Kiedy jednak gaśnie płomień wiary, wszystkie inne światła tracą

w końcu swój blask”. (papież Franciszek)

4. Bóg mi przebaczył! Bóg w Swej potędze, zbliżając się do nas, stara się nas doświadczyć, jakby „uniżyć”. Chce nas uczynić słabymi, abyśmy potrzebowali Jego mocy. Tak często wstydzimy się i bronimy się przed swoją słabością, a przecież już św. Paweł powiedział: „…moc w słabości się doskonali”. Kiedy już nie potrafimy sobie poradzić o własnych siłach, wtedy właśnie jest szansa, że zwrócimy się ku Bogu, szukając w Nim ratunku i oparcia. Zawierzając Panu, podcinamy korzenie tego, co nas niszczy, czyli „bożka naszego ja”. Przekonujemy się, że niczego nie posiadając – wszystko mamy, jako cenny dar od Boga. A On nam wtedy przebacza!

 5. Odkrywam moją wielką duchową rodzinę! Nasze poczucie osobistej ważności jest dla Boga śmieszne. Przecież tak naprawdę jesteśmy takim małym „nic”. Dlaczego więc robimy z siebie centrum świata? Dlaczego nie otwieramy się na innych i nie widzimy świata wokół siebie? Dzięki wierze możemy się zbliżyć do ludzi, którzy podobnie czują, podobnie myślą, ponieważ przeżyli coś wyjątkowego: spotkali Jezusa! Doświadczenie bliskości duchowej daje np. grupa modlitewna, pielgrzymka, a nade wszystko wspólna Eucharystia.

 6. Nie lękam się demonów! Świat przekazuje nam wiele informacji o złych duchach, a im zależy na tym zamieszaniu, aby człowiek nie potrafił się przed nimi obronić. Złe duchy są już dawno pokonane przez Chrystusa, a żywy kontakt z Nim skutecznie chroni nas przed ich działaniem, przywraca nam równowagę duchową, chęć do życia, maleje odczucie lęku i niepewności.

 7. Czuję, że życie ma sens! Trzeba spojrzeć na wszystko z innej perspektywy, aby dostrzec, że to, czym się tak martwię, troszczę i czego się lękam, jest tak naprawdę śmiesznostką i błahostką wobec jedynej, najważniejszej rzeczywistości, jaką jest Bóg i moja wiara. Nasze życie jest koniecznym etapem do zbawienia, aby drogą cierpienia kształtować dojrzałość duchową, pogłębiać ufność Bogu, aby móc wreszcie dotrzeć na spotkanie z Nim w Niebie.

 8. Nie boję się śmierci! Wierzę Bogu i Jego Słowu, które poznałem we wspólnocie Kościoła. Wiem, skąd się wzięła śmierć. Jest ona konsekwencją grzechu pierwszych rodziców, a mianowicie zerwania ze źródłem wszelkiego życia – z Bogiem. Jezus przyszedł na ziemię po to, aby nas uratować, podłączyć nas z powrotem do „źródła zasilania”, czyli do Serca Ojca Niebieskiego.

 9. Patrzę z szacunkiem na każdego bliźniego! Wiara rodzi we mnie poczucie odpowiedzialności za drugiego, bo przecież za każdym człowiekiem stoi Bóg. Wiara jest także okazją do okazania miłości bliźniemu i do ewangelizacji.

 10. Mam nowe spojrzenie na świat! Wszyscy wychowani w wierze chrześcijańskiej powinni ustawicznie i na nowo odkrywać, jak wielki skarb otrzymali, godny uszanowania, udoskonalania w sobie, ubogacania i stawiania na najwyższym miejscu w życiu. Sami nic nie zdołamy. Naszym symbolem niech staną się te puste dłonie, ustawicznie wznoszone do Boga, w oczekiwaniu, że On nigdy nie zostawi człowieka samego, ale zawsze będzie dla niego Miłującym Ojcem.
Dorota


sad ost

Sąd ostateczny
Chorału Bacha słyszę dźwięki,
Na niebo ciągną szare mgły,
I wszystko mi już leci z ręki:
Miłość i rozkosz, prawda, sny,
 
I w którąkolwiek pójdę stronę,
Wszędzie jesienny chrzęści chrust
A jeszcze nic nie załatwione
I nie odjęte nic od ust.
 
Patrz! Dzikiej róży krzak serdeczny
W wichurze zeschły traci liść.
Ach! I Sąd jeszcze Ostateczny,
Na który trzeba będzie iść.
(Jan Lechoń, Chorału Bacha słyszę dźwięki)
 
,,Pamiętaj, że ostatecznie staniesz przed Bogiem z całym twoim życiem, że poniesiesz przed Jego sąd odpowiedzialność za wszystkie twoje uczynki, że będziesz sądzony z twoich nie tylko czynów i słów, ale także nawet najbardziej ukrytych myśli”.
(cyt. za: Jan Paweł II, Przekroczyć próg nadziei)